Żeliński Jarosław

RSS
Jarek Żeliński
Żeliński Jarosław w dniu Thursday, 10 May 2007, 11:42 napisał(a)
Wpis widoczny dla wszystkich na świecie

Ja mam rewelacyjną współpracę z aktualnym moim klientem. "Mój" dyrektor naprawdę ze mną rozmawia, ogląda szkice, które ja rysuję na papierze w trakcie rozmowy (prostymi symbolami). Uświadamia sobie różne rzeczy w trakcie tych rozmów i na gorąco generuje pomysły na działania naprawcze w procesach biznesowych. Końcowa postać mapy procesów, którą umieszczam w dokumentacji niewiele go już interesuje, bo sam akt tworzenia opisu już spełnił swoje zadanie. Diagramy przechodzą ad acta. Jego decyzje na ogół są trafione. Jeśli ktoś jest dobrym managerem, to nie potrzebuje zbyt drobiazgowej dokumentacji. Trzeba wyczuć co w danym przypadku jest istotne.

Jeśli ktoś z was ma szansę zorganizować sobie projekt, tak aby nie był zbyt sformalizowany, to gorąco doradzam. To daje najlepsze efekty. Teraz czuję się naprawdę konsultantem, a zarazem kimś kto pomaga myśleć managerowi w sposób uporządkowany. Nie wytracam czasu na zastanawianie się nad nietypowymi w biznesie notacjami [przyp. chodziło o eEPC i UML), które jak widzę z waszych relacji, słabo się przyjmują. Prosta i logiczna własna notacja lub standard BPMN są wystarczająco zrozumiałe.

Z drugiej zaś strony, te wasze diagramy wcześniej czy później trafią w ręce informatyków. I tu już potrzeba precyzji i konsekwencja. Jednak nie przejmowałabym się poziomem komplikacji, bo ludzie z IT na ogół mają wysoki poziom IQ i są w stanie zrozumieć każdy diagram. Za to im się płaci.

(źr. Konsultantka niezależna, ukończyła moje szkolenie z modelowania procesów)

[ Zmodyfikowano: Thursday, 10 May 2007, 11:43 ]